PORADY

DREWNO NA OGNISKO

Wstęp

DREWNO NA OGNISKO skąd wziąć w Namibii i Botswanie? To wcale nie jest wydumany problem. A może nie tyle problem co jednak pewne rzeczy warto wiedzieć…. Podróżując po południowej Afryce, naprawdę warto i należy zapoznać się z przepisami dotyczącymi drewna opałowego! Wtedy przestaniecie się dziwić dlaczego drewno jest sprzedawane od lokalnych drobnych sprzedawców przez stacje benzynowe po supermarkety. Wielu podróżujących samochodem zakłada, że drewno leżące na ziemi można wykorzystać bez ograniczeń. Jednak w krajach takich jak Botswana i Namibia jest inaczej.

Podstawy

Oto, co musisz wiedzieć:

❎ Zbieranie drewna na opał jest absolutnie zabronione na terenie parków narodowych, rezerwatów dzikich zwierząt i obszarów chronionych. Martwe drewno odgrywa istotną rolę w ekosystemach, dostarczając składników odżywczych i stanowiąc siedlisko dla owadów, ptaków i małych zwierząt. Zbieranie drewna w tych miejscach może skutkować nałożeniem grzywny.

❎ Niektóre rodzaje drewna mogą być niebezpieczne lub toksyczne podczas spalania o czym dalej.

❎ Transport drewna opałowego przez granice jest nielegalny ze względu na zagrożenia dla bezpieczeństwa biologicznego (szkodniki i choroby roślin). Zawsze używaj drewna opałowego zakupionego lokalnie w kraju, w którym jesteś.

✅ Kupowanie drewna opałowego od lokalnych sprzedawców wspiera społeczności i zazwyczaj gwarantuje, że drewno pochodzi z legalnych i zrównoważonych źródeł oraz nie będzie toksyczne podczas spalania.

✅ Jeśli nie masz pewności czy można — nie zbieraj drewna.

Drewno z supermarketu i drewno od lokalnej społeczności.
Ognisko, które może zabić

Szczególnie w Namibii jest sporo roślin które naprawdę mogą zabić po wdychaniu toksycznego dymu. Najbardziej niebezpieczne to:

  • Euphorbia damarana (Damara Milk Bush / Melkbos) – to jeden z najbardziej trujących krzewów w Namibii i bardzo popularny więc kusi by zebrać jak suchy. Biały sok, jest silnie trujący. Spalanie tego drewna uwalnia toksyny do dymu, które mogą być śmiertelne, jeśli dym jest wdychany, lub jeśli użyje się go do pieczenia potraw.
To ten straszny wilczomlecz, jak się nawdychasz dymu z niego to masz szansę umrzeć.

Najbardziej znany przypadek o którym się opowiada w Namibii to śmierć 11 górników w Uis, którzy zjedli posiłek przygotowany na tym trującym drewnie. Czyli nie tylko sam dym może zabić ale i to co osiądzie np. na grillowanym mięsie. Jeżeli ma się otwartą ranę to dostanie się do niej charakterystycznego białego soku euphorbi może skutkować nawet śmiercią. Zresztą polska nazwa wilczomlecz jadowity wszystko tłumaczy.

  • Tamboti / Tambootie (Spirostachys africana) – Drewno to jest cenione w stolarstwie, ale podczas spalania wydziela dym zawierający toksyczne związki (diterpeny). Powoduje silne bóle głowy, nudności, wymioty i dolegliwości oddechowe. Powiązanie z Polską? Jest! Diterpeny zawiera trujący i rosnący w Polsce cis! Aby było ciekawiej samo drewno jest cenione w stolarstwie. Pod korą jest biały sok, latex, trujący właśnie. Jest używany do zatruwania strzał i do ogłuszania ryb po wpuszczeniu do wody. Co ciekawe w owocach gnieżdżą się larwy ćmy. Kiedy owoce spadną pokrywając gęsto ziemię larwy chcąc się wydostać powodują iż ten owocowy dywan się porusza co oczywiście wywołuje surrealistyczne zjawisko!
  • Euclea divinorum (lokalnie: „to split the family”) – drewno zawiera również diterpeny, które po spaleniu uwalniają dym o wysokiej toksyczności, powodujący poważne konsekwencje zdrowotne.

Jeżeli więc na YouTube widzicie iż doświadczeni podróżnicy np. z RPA używają palnika gazowego lub rozpałki z supermarketu zamiast podłożyć leżące niedaleko i widoczne w kadrze suche gałęzie to mają po prostu poszanowanie do przyrody, przepisów i nie chcą stwarzać zagrożenia dla siebie.

Generalna zasada: drewno po nacięciu wydziela biały sok – jest trujące.

Jakie drewno na grilla, ognisko kupuje się?

Przede wszystkim na początku wyjazdu wielu podróżujących dziwi się dlaczego te pęczki drewna na ognisko są w takie małe? Przecież to zaraz się spali i nie będziemy mieć ogniska. Nic bardziej mylnego!

Takie drewno mopane to jedno z najtwardszych, najbardziej zbitych na świecie! 1200 kg na metr sześcienny! Chyba węgiel z kopalni jest lżejszy. Zdziwienie mija (lub się dopiero zaczyna) od pierwszego podniesienia wiązki drewna!

Podpałka koniecznie i tyle drewna wystarczy na dwa ogniska…. No chyba, że siedzicie przy ogniu do wschodu słońca…. 🙂

W supermarketach można kupić np.  „Namibian Hardwood Mix” (lub odpowiednik w Botswanie)  czyli zestaw różnej wielkości drewna by można było łatwo rozpalić. Nie kupujcie węgla drzewnego na grilla! Najlepszy jest żar z takiego twardego drewna.

Najlepszy grill jest na żarze z twardego drewna!

Poza mopane są sprzedawane jeszcze:

  • Sekelbos (Sicklebush / Dichrostachys cinerea): Uważane za absolutny numer jeden na południowo-afrykańskie braai. To inwazyjny krzew, którego drewno naturalnie wysycha na słońcu.
  • Kameeldoring (Camelthorn / Acacia erioloba): Nazywane „królem namibijskich twardzieli”. Jest to gatunek chroniony, dlatego legalnie sprzedawane drewno pochodzi wyłącznie z martwych, powalonych drzew na terenie lokalnej społeczności.
  • Swarthaak (Blackthorn / Acacia mellifera): Często spotykane w mieszankach (tzw. Doring Mix). Jest cenione za stabilny, równomierny płomień i minimalną ilość dymu.

A co jak nie ma supermarketu lub nie ma tam drewna?

Wtedy mamy przydrożne stragany. I tak naprawdę najbardziej lubię właśnie kupować od lokalnych sprzedawców. Pieniądze trafiają tam gdzie są najbardziej potrzebne – do mieszkańców, którzy ciężką pracą pozyskują drewno (oczywiście tam gdzie mogą).

Wystarczy jadąc się rozglądać i jeżeli gdzieś z boku drogi, dalej, jest wioska to mogą być wiązki drewna wystawione do sprzedaży. Najczęściej kilka kawałków  twardego drewna jest powiązanych sznurkiem i jest cena. Jeżeli nie ma sprzedawcy to jest puszka czy pojemnik do włożenia pieniędzy.

Tu widać, że stragan ma specjalista od drewna

Druga generalna zasada: widzisz przy drodze drewno na sprzedaż to KUPUJ!!!

Prosta sprawa. Często zdarza się, że dalej po prostu drewna nie będzie. Przykładowo – liczysz iż będzie drewno przy bramie parku narodowego i błąd – nie ma…. Liczysz, że będzie np. na campie Trzeci Most w Moremi i błąd… Nie ma! Bo to środek parku narodowego więc takich rzeczy się nie sprzedaje….

Ja uważam, że zawsze warto mieć schowaną jedną porcję na czarną godzinę. Nigdy nie jeżdżę bez tego minimalnego zapasu!

Krzysztof Kobus – TravelBotswana.pl


TravelNamibia.pl